NHFF wywiad #5 – Tomasz Król – Cross Fit Nowa Huta

Dawno nie było na naszych łamach wywiadu z właścicielem nowohuckiego biznesu. Wracamy po kilkumiesięcznej przerwie z mocnym uderzeniem. Przepytaliśmy Tomasza Króla – właściciela CrossFit Nowa Huta – człowieka pełnego pasji. Polecamy, naprawdę warto 🙂

Może na początek przedstaw się naszym czytelnikom

Cześć nazywam się Tomasz Król, jestem pomysłodawcą i założyciel Klubu CrossFit Nowa Huta, który jest pierwszym i jedynym klubem CrossFit w tej części Krakowa. Trenowaniem ludzi zajmuję się już od 8 lat, jest to moja praca ale przede wszystkim też największa pasja.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z CrossFitem?

Jest to dość trudne pytanie, CrossFit zacząłem trenować na przełomie około 2010, jako uzupełnienie treningu biegowego, który w tym czasie był moją główną aktywnością. Były to ciekawe czasy – CrossFit w Polsce dopiero zaczynał raczkować, powstawały pierwsze boksy, w Krakowie ciężko było o odpowiednie miejsce do treningu. Później złapałem upierdliwą kontuzję i nie mogłem już biegać tyle ile bym chciał i zacząłem przerzucać konkretne żelastwo i trenowałem głównie trójbojowo. Do CrossFitu wróciłem kilka lat temu, przede wszystkim ze względu na kompleksowość treningu – CrossFit, jak sama nazwa wskazuje ma rozwijać nasze ciało we wszystkich jego aspektach: szybkość, siła, zwinność, gibkość.

Skąd pomysł na otwarcie własnego biznesu?

Jak wspomniałem szeroko pojętym treningiem zajmuję się już dość długo. otwarcie własnego miejsca było konsekwencją tego co robię i kolejnym, logicznym krokiem w rozwoju. Lubię też robić rzeczy, które są pożyteczne i za taką rzecz uważam otworzenie boksa w Nowej Hucie, gdzie nie było miejsca tego typu, a gdzie jednak mieszka sporo ludzi

Trudno jest konkurować z siłowniami?

Na to pytanie jest ciężko odpowiedzieć. Jeżeli bierzesz pod uwagę cenę karnetu, to tak naprawdę nie jesteśmy w stanie konkurować z siłowniami. Często słyszy się że „CrossFit jest drogi, bardziej opłaca się kupić karnet na siłownię”, jednak jest to trochę mylne przekonanie. Jeśli weźmiesz pod uwagę to jak działamy my, a jak działa większość klubów – w sieciówce kupujesz karnet i nikt się Tobą specjalnie nie przejmuje, tym jak ćwiczysz czy masz jakieś kontuzje itp. u nas podstawową formą treningu są zajęcia prowadzone przez trenera w małych grupach. Treningi są programowane z wyprzedzeniem – tworzymy nasze plany treningowe w oparciu o to, co widzimy prowadząc grupy, to jakie ludzie mają braki i potrzeby. W boksie znamy imię każdego klubowicza, panuje tu dobra, można powiedzieć rodzinna atmosfera i ludzie potrafią to docenić.

Na Twoje zajęcia przychodzą głównie młodzi ludzie?

Statystycznie najwięcej ćwiczy u nas kobiet około 30 roku życia. Są studenci, są też osoby w wieku „dojrzałym”. CrossFit ma być dla każdego – niezależnie od stopnia przygotowania fizycznego, wieku, nadwagi, czy niedowagi, więc i przekrój ludzi jest też dość szeroki.

Jakie jest Twoje ulubione ćwiczenie, a którego nie znosisz?

Najbardziej lubię martwy ciąg, ze względu na ciężar jakim jestem w stanie pracować, ale prawda jest taka, że paradoksalnie moje ulubione ćwiczenia to te których nie znoszę, a właściwie te, w których jestem najsłabszy. Pracując z podopiecznymi zawsze im powtarzam, że łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniowo, więc trzeba te słabe ogniwa eliminować. I właśnie w myśl zasady pracowania nad słabościami programuję treningi. Ostatnio najwięcej czasu poświęcam gimnastyce, bo czuję się najsłabszy i staram się w miarę możliwości dorzucać treningi biegowe, bo fajnie byłoby w czymś wystartować.

Dla kogo cross fit jest najlepszą propozycją?

Jak mówiłem wcześniej założenia treningu są takie, że jest to metoda na maksa inkluzywna, czyli ma być to trening odpowiedni dla Ciebie, Twojego dzieciaka, Twoich rodziców i Twojej babci. Treningi są skalowalne to znaczy, że trener w taki sposób modyfikuje podstawowe ćwiczenie, żeby każdy mógł z nim sobie poradzić, niezależnie od stopnia posiadanej sprawności. Na przykład Ty zrobisz standardowe przysiady z obciążeniem, Twój dzieciak będzie pracować z drewnianym kijem, Twoi rodzice popracują ze względnie mniejszym obciążeniem, a Twoi dziadkowie mogą potrzebować dodatkowej pomocy i zrobią przysiad, w którym pomogą sobie dodatkowo ramionami trzymając koła gimnastyczne. Kolejną ważną rzeczą jest to, co niestety często chowa się pod zawodniczym – profesjonalnym obrazem CrossFitu, który jest dość mocno obecny w naszym kraju – chodzi mi o prozdrowotny wymiar treningu, który jest podstawowym celem tej metody. CrossFit ma nam dać „fitness” co można przełożyć na Polski jak stan super zdrowie.

Co chciałbyś przekazać osobom zaczynającym przygodę z cross fitem? 

Pierwsza najważniejsza rzecz to jest to, żeby się nie bać, jak powiedziałem CrossFit jest dla każdego, ale oczywiście nie każdy musi się w nim zakochać. Ze swojej strony zapraszam na trening, warto przekonać się na własnej skórze co to jest, jaka atmosfera panuje w klubie i przede wszystkim, czy nam się to podoba. Na temat CrossFitu zdążyło już powstać trochę stereotypów, które w większości są nieprawdziwe, jak się okazuje po pierwszych kilku treningach.

Uważasz, że boom cross fitowy dopiero nadejdzie?

Patrząc na to jak wygląda to u nas w kraju raczej dochodzimy do momentu stagnacji, a na pewno spowolnienia. W Krakowie każda część miasta ma swojego boksa, albo kilka boksów. Środowisko CrossFitowe nastawione jest na integrację. Fajną inicjatywą jest Cross Summer Festival na Kryspinowie, który będzie pod koniec czerwca i gdzie też się jako boks wybieramy, którego celem jest właśnie integracja i spotkanie nie tylko z ludźmi z podobną zajawką z Krakowa, ale z całej Polski.

Jakie plany na najbliższe miesiące?

Jeżeli chodzi o klub to przede wszystkim powiększenie rodziny – tej crossfitowej. Czyli rozwój boksa i pozyskiwanie nowych członków. Cały czas się rozwijamy – niedługo do klubu wjedzie sporo nowego sprzętu: hantle, slamballe, sprzęt aerobowy – w tym parę nowości, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Wybiegając w przyszłość chcemy powiększyć klubu o strefę trójbojową z profesjonalnym sprzętem, której trochę brakuje nie tylko w Nowej Hucie, ale w całym Krakowie, i strefę sportów walki.

Dzięki, trzymamy kciuki i życzymy powodzenia 🙂

 

Zapraszamy na Cross Fit Nowa Huta  gdzie dowiecie się wszystkiego co niezbędne by rozpocząć przygodę z Cross Fitem 🙂